RSS
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
cd...

Przeżegnała się nabożnie wyciągnęła z torebki  kołek brzozowy i ruszyła w poszukiwaniu najbliższego wampira, żeby na kimś złość wyładować. Minęła Mańka bez słowa, no ileż można tłumaczyć debilowi JAK SIĘ NIE UBIRAC, skoro nie pomogło to niech się sam z tym upora, ona ma białe kozaczki, znowu modne w "pewnych kręgach” i zaraz sobie upoluje jakiegoś zdechlaka na poprawę nastroju, ew. w zapasie ma też pejczyk w razie gdyby spotkała którąś z 50 twarzy Greya…

I tak idąc myślała co woli umarlaka czy zboczonego Greya, gdy z zza rogu……

niedziela, 21 lutego 2010
...
spojrzała na swoje oszczane zamszowe białe kozaczki. ten mały kundel, ten niewdzięczny pies... Dżak w tym samym momencie zerknął na obuwie Karmelity. ona. elegancka światowa pani. w obsikanych skundlonych kozakach. były białe. trendi. są żółte od moczu i passe. Karmelita, zorientowawszy sie że Dżak skupił całą swą uwagę na jej sponiewieranym obuwiu, wpadła w szał. co sie gapisz ty... Dżaku ty?! Zebyś przynajmniej był Dżek! albo Dżejms! wrzucaj dupe w te swoje ferrai i won! nie takimi wózkami sie woziłam! ferrari srari! Dżak nie czekał długo. postanowił dostosować sie do zaleceń Karmelity i z piskiem opon i wielką ulgą odjechał zostawiając Karmelitę i jej niezrównoważenie psychiczne w tyle.

Karmelita zamkneła oczy i policzyła powoli do dziesięciu. Otworzyła oczy. obok stał Maniek. Jezu czy to sie nigdy nie skończy? - pomyślała zrozpaczona. Maniek miał na sobie szaroburą, za dużą kurtkę z lumpeksu. Patrzył na nią wzrokiem błagalno-przepraszajacym. Tego bylo juz za wiele dla Karmelity. albo idiota w ferrari albo kretyn w kurtce z second handu. Niewiele myśląc Karmelita...

14:39, anulina
Link Dodaj komentarz »
poniedziałek, 12 października 2009
nawet pies
ten mały sukinsyn którego przedzwigała w torebce od Luisa Vittona przez połowe świata, ten kundel popatrzył na nią jakos tak dziwnie, zaszczekał nie wiadfomo na co, obsikał jej piękne czerwone zamszowe (o kurwa zamszowe) buciki i pobiegł gonić kota Noz dupa blada czemu jak sie cos wali to po drodze rozwala jeszce troche tego i połowe tamtego, postanowiła więc zignorować pieniącego sie faceta i zwróciłą cała swoją uwagę na...
środa, 01 lipca 2009
...
..ej, Maleńka, nie tak prędko. Maniek to mój brat i nie pozwole Ci nim tam szastać!
Karmelitę zamurowało! Maniek? Dżak? Co tu się w tym Paris qrwa dzieje!? Od kiedy to faceci tak sie jednoczą? He? Może jeszcze jakiś Juri się nawinie i będzie można zrobić kabaret?
Prawie głośno zapytała, ale ogarnęła ją przerażająca wewnętrzna potrzeba wypicia czegoś mocnego! Wydedukowała, że to w reakcji obronnej na nagłe olśnienie, że jest na tym świecie sama, samiutka, samiusieńka...
...nawet pies...
21:44, skorsak
Link Dodaj komentarz »
sobota, 28 marca 2009
...

...i zrobił to, co w takiej chwili zrobiłby każdy facet. zapalił papierosa. nie tam jakiegoś zwykłego radomka czy populasa. on zajarał marlboro! tak! czerwone, mocne jak skurwysyn marlboro, które jest symbolem męskości i raka płuc. takie dwa w jednym. wash and go. pal i zdychaj. Karmelita wyjęła zaś kamela. kamel dobrze komponował się z jej osobowością, której ziemskim przejawem było jej imię KARMELITA.
facet zaciągnął się porządnie (smoła dokładnie penetrowała jego lewe płuco, prawe było już dawno ostatecznie spenetrowane) i zagaił. a od tego zagajenia Karmelicie ciary przeleciały po karku...

- ej, maleńka...


16:13, anulina
Link Komentarze (2) »
piątek, 14 listopada 2008
...brakowało jej drugiej połowy! Tak, no właśnie...i kiedy tak stała z dogorewającym pod jej uściskiem Mańkiem, rozmarzona, daleka, coraz to bardziej odległa...z piskiem opon wjechało na podwórko krwistoczerwone Ferrari, hamulce zaćmiły całą scenę...a gdy dymy opadły (wraz z Mańkiem, którego Karmelita upuściła w całym tym nagłym zamieszaniu) jej wybałuszonym oczom ukazał się najprzystojniejszy z najprzystojniejszych mężczyzn Holiłudu. Mężczyzna przemówił: 'Haj, maj nejm  is Dżak,....Dżak Dżak!'. Boski Dżak obrzucił Karmelitę jednoznacznym spojrzeniem i...
22:28, skorsak
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 11 listopada 2008
....

Maniek zaś wyglądał bardzo żałośnie i Karmelita łaskawie pozwoliła mu skomleć. ach czy ona naprawde nie może trafić na jakiegoś 150% faceta? dlaczegóż to los zaopatrzył ją w tak duże ilości testosteronu? byłaby wspaniałym bezlitosnym tyranem. brakowało jej tylko jednego organu, aby zawładnąć światem. no właśnie. brakowało jej...
18:34, anulina
Link Dodaj komentarz »
wtorek, 21 października 2008
...
i chwyciła go mocno za gardło. Z rozkoszą patrzyła na swoje wściekle czerwone paznokcie, które coraz mocniej wbijały się w jego szyję. Przez głowę przebiegła jej myśl: czy teraz też się porzyga, tylko ze strachu? Lubiła czuć władzę, szczególnie tę nad mężczyznami. Czuła się wtedy stuprocentową kobietą, która nie musi na naszej klasie pokazywać zdjęć dzieci z Mańkiem i tych żenujących z wakacji. Maniek zaś....
....

...jeszcze z podstawówki. chodzili razem palić radomskie za śmietnikiem. no właśnie, a co on tutaj robi? miał przecież 2 hektary, stado krów i nowiuśkiego zetora? teraz na naszej klasie wrzucił pare żenadzkich fotek w deseń: jestem niezły gość: palmy, laski w bikini i Maniek palący cygaro. Karmelita pamiętała doskonale, jak palili razem cygaro, nota bene też za śmietnikiem, i Maniek sie porzygał. nie, to nie jest równy gość. Karmelita podeszła do niego i...
21:38, anulina
Link Dodaj komentarz »
sobota, 20 września 2008
mamrocząc pod nosem zapamiętane słowka francuskie otworzyła ukryty za marną kopią Klimta sejf, wyjeła dawną - jakże wysłużoną broń i uderzyła 'na miasto'...wiedziała gdzie i kogo o tej porze może znaleźć, choć nie wiedziała w jakiej kolejności zacząć swoje ulubione zajęcie. Pierwszy nawinął się Maniek...Mańka pamiętała jeszcze z...
21:22, skorsak
Link Dodaj komentarz »
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 10
web tracker