niedziela, 21 lutego 2010
...
spojrzała na swoje oszczane zamszowe białe kozaczki. ten mały kundel, ten niewdzięczny pies... Dżak w tym samym momencie zerknął na obuwie Karmelity. ona. elegancka światowa pani. w obsikanych skundlonych kozakach. były białe. trendi. są żółte od moczu i passe. Karmelita, zorientowawszy sie że Dżak skupił całą swą uwagę na jej sponiewieranym obuwiu, wpadła w szał. co sie gapisz ty... Dżaku ty?! Zebyś przynajmniej był Dżek! albo Dżejms! wrzucaj dupe w te swoje ferrai i won! nie takimi wózkami sie woziłam! ferrari srari! Dżak nie czekał długo. postanowił dostosować sie do zaleceń Karmelity i z piskiem opon i wielką ulgą odjechał zostawiając Karmelitę i jej niezrównoważenie psychiczne w tyle.
Karmelita zamkneła oczy i policzyła powoli do dziesięciu. Otworzyła oczy. obok stał Maniek. Jezu czy to sie nigdy nie skończy? - pomyślała zrozpaczona. Maniek miał na sobie szaroburą, za dużą kurtkę z lumpeksu. Patrzył na nią wzrokiem błagalno-przepraszajacym. Tego bylo juz za wiele dla Karmelity. albo idiota w ferrari albo kretyn w kurtce z second handu. Niewiele myśląc Karmelita...
poniedziałek, 12 października 2009
nawet pies
ten mały sukinsyn którego przedzwigała w torebce od Luisa Vittona przez połowe świata, ten kundel popatrzył na nią jakos tak dziwnie, zaszczekał nie wiadfomo na co, obsikał jej piękne czerwone zamszowe (o kurwa zamszowe) buciki i pobiegł gonić kota
Noz dupa blada czemu jak sie cos wali to po drodze rozwala jeszce troche tego i połowe tamtego,
postanowiła więc zignorować pieniącego sie faceta i zwróciłą cała swoją uwagę na...
środa, 01 lipca 2009
...
..ej, Maleńka, nie tak prędko. Maniek to mój brat i nie pozwole Ci nim tam szastać!
Karmelitę zamurowało! Maniek? Dżak? Co tu się w tym Paris qrwa dzieje!? Od kiedy to faceci tak sie jednoczą? He? Może jeszcze jakiś Juri się nawinie i będzie można zrobić kabaret?
Prawie głośno zapytała, ale ogarnęła ją przerażająca wewnętrzna potrzeba wypicia czegoś mocnego! Wydedukowała, że to w reakcji obronnej na nagłe olśnienie, że jest na tym świecie sama, samiutka, samiusieńka...
...nawet pies...
sobota, 28 marca 2009
...
...i zrobił to, co w takiej chwili zrobiłby każdy facet. zapalił papierosa. nie tam jakiegoś zwykłego radomka czy populasa. on zajarał marlboro! tak! czerwone, mocne jak skurwysyn marlboro, które jest symbolem męskości i raka płuc. takie dwa w jednym. wash and go. pal i zdychaj. Karmelita wyjęła zaś kamela. kamel dobrze komponował się z jej osobowością, której ziemskim przejawem było jej imię KARMELITA.
facet zaciągnął się porządnie (smoła dokładnie penetrowała jego lewe płuco, prawe było już dawno ostatecznie spenetrowane) i zagaił. a od tego zagajenia Karmelicie ciary przeleciały po karku...
- ej, maleńka...
piątek, 14 listopada 2008
...brakowało jej drugiej połowy! Tak, no właśnie...i kiedy tak stała z dogorewającym pod jej uściskiem Mańkiem, rozmarzona, daleka, coraz to bardziej odległa...z piskiem opon wjechało na podwórko krwistoczerwone Ferrari, hamulce zaćmiły całą scenę...a gdy dymy opadły (wraz z Mańkiem, którego Karmelita upuściła w całym tym nagłym zamieszaniu) jej wybałuszonym oczom ukazał się najprzystojniejszy z najprzystojniejszych mężczyzn Holiłudu. Mężczyzna przemówił: 'Haj, maj nejm is Dżak,....Dżak Dżak!'. Boski Dżak obrzucił Karmelitę jednoznacznym spojrzeniem i...
wtorek, 11 listopada 2008
....
Maniek zaś wyglądał bardzo żałośnie i Karmelita łaskawie pozwoliła mu skomleć. ach czy ona naprawde nie może trafić na jakiegoś 150% faceta? dlaczegóż to los zaopatrzył ją w tak duże ilości testosteronu? byłaby wspaniałym bezlitosnym tyranem. brakowało jej tylko jednego organu, aby zawładnąć światem. no właśnie. brakowało jej...
wtorek, 21 października 2008
...
i chwyciła go mocno za gardło. Z rozkoszą patrzyła na swoje wściekle czerwone paznokcie, które coraz mocniej wbijały się w jego szyję. Przez głowę przebiegła jej myśl: czy teraz też się porzyga, tylko ze strachu? Lubiła czuć władzę, szczególnie tę nad mężczyznami. Czuła się wtedy stuprocentową kobietą, która nie musi na naszej klasie pokazywać zdjęć dzieci z Mańkiem i tych żenujących z wakacji. Maniek zaś....
....
...jeszcze z podstawówki. chodzili razem palić radomskie za śmietnikiem. no właśnie, a co on tutaj robi? miał przecież 2 hektary, stado krów i nowiuśkiego zetora? teraz na naszej klasie wrzucił pare żenadzkich fotek w deseń: jestem niezły gość: palmy, laski w bikini i Maniek palący cygaro. Karmelita pamiętała doskonale, jak palili razem cygaro, nota bene też za śmietnikiem, i Maniek sie porzygał. nie, to nie jest równy gość. Karmelita podeszła do niego i...
sobota, 20 września 2008
mamrocząc pod nosem zapamiętane słowka francuskie otworzyła ukryty za marną kopią Klimta sejf, wyjeła dawną - jakże wysłużoną broń i uderzyła 'na miasto'...wiedziała gdzie i kogo o tej porze może znaleźć, choć nie wiedziała w jakiej kolejności zacząć swoje ulubione zajęcie. Pierwszy nawinął się Maniek...Mańka pamiętała jeszcze z...
piątek, 05 września 2008
...
i nagle... o żesz wurwa! tępy ołówek złamał się, a Karmelita poczuła że popada w przepastną depresję. nawet głupiej bajki nie może napisać z powodu idiotycznych obiektywnych przeszkód! nie. dość tego. trzeba wziąć się w garść. jest silna, dzielna, piękna i ponętna! musi w 100% wykorzystać swój potencjał. przypomniała sobie, że jutro wieczorem mer paryża wydaje wielki bal. Karmelita odgarnęła z czoła potargane włosy i...